Witam :)
Po dłuższej nieobecności zerknąłem na obecną sytuację na kontraktach FW20. Sytuacja jest ciekawa i bardzo bycza.
Bardzo elegancka formacja, która mówi sama za siebie. Do tego dochodzi:
Konkluzję pozostawiam czytelnikom.
Pozdrawiam :)
Analizy, wskazówki, komentarze...
Bez zbędnego gadania, poparte faktami i liczbami a nie z palca wyssanymi myślami :)
piątek, 29 lipca 2011
piątek, 15 października 2010
Moja własna strategia :)
Witam serdecznie,
dzisiaj nie będę komentował bieżących wydarzeń z rynku ale przedstawię wam moją malutką strategię wysokiego prawdopodobieństwa opartą na statystyce. Aby zachęcić do dalszego czytania dodam, że podana strategia może dać ponad 75% prawdopodobieństwa wygranej z rynkiem, a w niektórych przypadkach ponad 95%! Udostępniam ją całkowicie za darmo, moja jedyna prośba to poinformowanie znajomych o istnieniu tego bloga!
Podstawowym problemem niektórych oscylatorów jest to, że zakładają one rozkład normalny cen akcji podczas gdy taki rozkład nie jest adekwatny do rynku. W mojej strategii posłużę się wstęgami boillingera oraz transformatą fishera aby stworzyć logiczny i statystycznie poprawnie systemik.
Testy przeprowadzam na S%P500 futures, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby ten system sprawdzić na innych giełdach i papierach. Wykorzystuję wstęgę 14-okresową. Tak to wygląda w praktyce:
Ten "ostry" oscylator to właśnie znormalizowany kanał cenowy przemielony przez transformatę. Wstęgi są zaznaczone na kolor zielony.
Rozważę 6 strategii z wykorzystaniem podanych narzędzi. Dlaczego? O tym poniżej, w raportach.
Link #1
Link#2
Link#3
Dla tych, którzy chcą więcej wiedzieć o transformacie Fishera i metodach statystycznych polecam bossę oraz literaturę tam zawartą. Większość kodów do amibrokera jest umieszczonych na stronie amibroker.com, zapraszam do eksperymentowania i dzielenia się opiniami! Poniżej zamieszczam kod AFL z transformatą i wstęgami. Jeżeli zajdzie potrzeba mogę przeprowadzić podobną analizą na WIG20, WIG20 Futures oraz Akcje WIG20.
dzisiaj nie będę komentował bieżących wydarzeń z rynku ale przedstawię wam moją malutką strategię wysokiego prawdopodobieństwa opartą na statystyce. Aby zachęcić do dalszego czytania dodam, że podana strategia może dać ponad 75% prawdopodobieństwa wygranej z rynkiem, a w niektórych przypadkach ponad 95%! Udostępniam ją całkowicie za darmo, moja jedyna prośba to poinformowanie znajomych o istnieniu tego bloga!
Podstawowym problemem niektórych oscylatorów jest to, że zakładają one rozkład normalny cen akcji podczas gdy taki rozkład nie jest adekwatny do rynku. W mojej strategii posłużę się wstęgami boillingera oraz transformatą fishera aby stworzyć logiczny i statystycznie poprawnie systemik.
- Zamieniamy rozkład cen akcji na rozkład normalny za pomocą transformaty Fishera oraz procesu normalizacji - czyli mówiąc po ludzku robimy oscylator stochastyczny z cen i zamieniamy go na rozkład normalny.
- Na znormalizowany rozkład cen akcji rzucamy wstęgi boillingera i sprawdzamy co się dzieję przy przebiciu dwu-krotności odchylenia standardowego zarówno przy górnej wstędze jak i przy dolnej.
- Logika, która stoi za systemem jest bardzo prosta - jeżeli transformata Fishera przebije wstęgę boillingera taka obserwacja jest bardzo nietypowa i może oznaczać zachwianie równowagi na rynku. Takie odstępstwo może być bardzo szybko utemperowane powrotem do wstęg lub ogromną pompą w dotychczasowym kierunku.
Testy przeprowadzam na S%P500 futures, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby ten system sprawdzić na innych giełdach i papierach. Wykorzystuję wstęgę 14-okresową. Tak to wygląda w praktyce:
Ten "ostry" oscylator to właśnie znormalizowany kanał cenowy przemielony przez transformatę. Wstęgi są zaznaczone na kolor zielony.
Rozważę 6 strategii z wykorzystaniem podanych narzędzi. Dlaczego? O tym poniżej, w raportach.
- Przebicie górnej wstęgi przez transformatę
- Strategia po przebiciu gdy dzień jest wzrostowy
- Strategia po przebiciu gdy dzień jest spadkowy
- Przebicie dolnej wstęgi przed transformatę
- Strategia po przebiciu gdy dzień jest wzrostowy
- Strategia po przebiciu gdy dzień jest spadkowy
Link #1
Link#2
Link#3
Dla tych, którzy chcą więcej wiedzieć o transformacie Fishera i metodach statystycznych polecam bossę oraz literaturę tam zawartą. Większość kodów do amibrokera jest umieszczonych na stronie amibroker.com, zapraszam do eksperymentowania i dzielenia się opiniami! Poniżej zamieszczam kod AFL z transformatą i wstęgami. Jeżeli zajdzie potrzeba mogę przeprowadzić podobną analizą na WIG20, WIG20 Futures oraz Akcje WIG20.
function InverseFisher(array)
{
e2y = exp(2 * array);
return (e2y - 1)/(e2y + 1);
}
function Normalize(array, arraylen)
// Figure 1.7 on p. 7
{
MaxH = HHV(array, arraylen);
MinL = LLV(array, arraylen);
Value1[0] = array[0]; // Initialize as array
for(i = 1; i < BarCount; i++)
{
Value1[i] = .5 * 2 * ((array[i] - MinL[i]) / (MaxH[i] - MinL[i]) - .5) +
.5 * Value1[i-1];
if (Value1[i] > .9999) Value1[i] = .9999;
if (Value1[i] < -.9999) Value1[i] = -.9999;
}
return Value1;
}
function Fisher(array)
// Figure 1.7 on p. 7
{
F = array;
F = .25 * log((1+ array)/(1 - array)) + .5 * Ref(F, -1);
return F;
}
Med = (H+L)/2;
// Fisher Transform
FisherXform = Fisher(Normalize(Med, 10));
Plot(FisherXform, "Fisher Transform", colorRed, styleLine);
//Plot(Ref(FisherXform, -1), "", colorBlue, styleLine);
PlotGrid(2);
PlotGrid(-2);
_SECTION_BEGIN("Bollinger Bands");
P = ParamField("Price field",-1);
Periods = Param("Periods", 15, 2, 300, 1 );
Width = Param("Width", 2, 0, 10, 0.05 );
Color = ParamColor("Color", colorCycle );
Style = ParamStyle("Style");
Plot( BBandTop( P, Periods, Width ), "BBTop" + _PARAM_VALUES(), Color, Style );
Plot( BBandBot( P, Periods, Width ), "BBBot" + _PARAM_VALUES(), Color, Style );
_SECTION_END();
środa, 6 października 2010
Bullish Butterfly USD/PLN
Cześć,
dzisiaj oglądając wykresy zauważyłem coś bardzo zaskakującego, czego nie potrafił znaleźć mój wspaniały (?) Harmonic Analyzer. Szybką oceną wzrokową znalazłem coś takiego.
Zwykle nie zajmuję się walutami, jednak ze względu na ujemną korelację WIG20 z USD/PLN warto przyjrzeć się temu z bliska. Na początek prosty wykres ze Stooq (wybaczcie za moje lenistwo...).
Obecnie jeżeli ziści się nasz pomysł wzrostowy na USD/PLN spowoduję to znaczne osłabienie WIG20. W całej tej układance jedno mi nie pasuje. A mianowicie to, że strefy wsparcia dla USD/PLN na obecną chwilę zostały przebite.
Sytuacja jest jednak dosyć rozwojowa, zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. W przypadku powrotu do PRZ można się spodziewać umocnienia dolara i słabości WIG20. Co jeszcze?
Obecna pompa spowodowała wzrost wskaźnika MStoch - więcej na temat wskaźników wielo-interwałowych można przeczytać na google lub na stronie internetowej Amibrokera. Bardzo polecam te narzędzia, są po prostu świetne.
MStoch to oscylator stochastyczny liczony z każdego 5-minutowego interwału. Jeżeli na którymś ma wartość większą niż 80 dodajemy do licznika 1, jeżeli mniejszą niż 20 odejmujemy 1. Liczymy to do kupy razem :) i wychodzi MStoch. Obecna wartość MStoch to 68, czyli pompa jakich mało (można to przetłumaczyć tak - przynajmniej na 68 interwałach dziennych stochastyczny posiada wartość większą niż 80).
Po prostej analizie (co się działo podczas ostatniej hossy, gdy Mstoch przebijał poziom 60) wynik jest następujący:
8/10 przypadków po pierwszym dniu kończyło się zamknięciem poniżej poziomu z dnia poprzedniego. Coś takiego oznacza na dzień dzisiejszy formację odwróconego młotka.
Wieję niebezpieczeństwem jeżeli chodzi o pompę z maja. W przypadku ustanowienia nowego szczytu dziennego może się okazać, że podążymy na północ, a niedźwiedzie będą musiały złożyć broń.
Tyle na dziś
Pozdrawiam i życzę owocnych łowów!
Krzysztof!
dzisiaj oglądając wykresy zauważyłem coś bardzo zaskakującego, czego nie potrafił znaleźć mój wspaniały (?) Harmonic Analyzer. Szybką oceną wzrokową znalazłem coś takiego.
Zwykle nie zajmuję się walutami, jednak ze względu na ujemną korelację WIG20 z USD/PLN warto przyjrzeć się temu z bliska. Na początek prosty wykres ze Stooq (wybaczcie za moje lenistwo...).
Obecnie jeżeli ziści się nasz pomysł wzrostowy na USD/PLN spowoduję to znaczne osłabienie WIG20. W całej tej układance jedno mi nie pasuje. A mianowicie to, że strefy wsparcia dla USD/PLN na obecną chwilę zostały przebite.
Sytuacja jest jednak dosyć rozwojowa, zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. W przypadku powrotu do PRZ można się spodziewać umocnienia dolara i słabości WIG20. Co jeszcze?
Obecna pompa spowodowała wzrost wskaźnika MStoch - więcej na temat wskaźników wielo-interwałowych można przeczytać na google lub na stronie internetowej Amibrokera. Bardzo polecam te narzędzia, są po prostu świetne.
MStoch to oscylator stochastyczny liczony z każdego 5-minutowego interwału. Jeżeli na którymś ma wartość większą niż 80 dodajemy do licznika 1, jeżeli mniejszą niż 20 odejmujemy 1. Liczymy to do kupy razem :) i wychodzi MStoch. Obecna wartość MStoch to 68, czyli pompa jakich mało (można to przetłumaczyć tak - przynajmniej na 68 interwałach dziennych stochastyczny posiada wartość większą niż 80).
Po prostej analizie (co się działo podczas ostatniej hossy, gdy Mstoch przebijał poziom 60) wynik jest następujący:
8/10 przypadków po pierwszym dniu kończyło się zamknięciem poniżej poziomu z dnia poprzedniego. Coś takiego oznacza na dzień dzisiejszy formację odwróconego młotka.
Wieję niebezpieczeństwem jeżeli chodzi o pompę z maja. W przypadku ustanowienia nowego szczytu dziennego może się okazać, że podążymy na północ, a niedźwiedzie będą musiały złożyć broń.
Tyle na dziś
Pozdrawiam i życzę owocnych łowów!
Krzysztof!
Informacje podane w tym blogu są wyłącznie opinią autora. Podane informacje w żadnym wypadku nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży ani nie są zachętą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne oparte na informacjach tutaj zawartych są podejmowane wyłącznie na własne ryzyko!
wtorek, 5 października 2010
Czy już czas...?
Cześć,
niestety wpadłem po raz 9. w moim życiu w wir sesji poprawkowej i nie miałem czasu aktualizować mojego skromnego bloga. Od razu przejdźmy do rzeczy. Na start wskaźnik Elder's Bull-Bear.
Liczy się go w bardzo prosty sposób - KLIK! Mój jest troszeczkę przerobiony ponieważ najzwyczajniej uważam go za niewiarygodny w odniesieniu do jednej akcji czy indeksu. Liczę go z całej grupy WIG-u, co daję większą wiarygodność. A oto co otrzymałem.
Byki tracą po prostu na sile pomimo intensywnych wzrostów. Jestem nastawiony bardzo sceptycznie odnośnie najbliższych dni i tygodni co do dalszej jazdy na północ - po prostu brakuję już siły. Nie oznacza to jednak, że czas na korektę - oznacza to jednak, że prawdopodobnie cały ruch na północ od momentu pojawienia się dywergencji zostanie zniesiony. Podobne wnioski płyną z CPI.
Dywergencja nie zniknęła, czai się tam i czeka na atak ;) Dzisiaj nowy potworek ABCD na WIG.
Dosyć konkretnych rozmiarów może się zdarzyć, że przez najbliższe dni strefy oporu zadziałają niczym magnes i "zassą" kurs na północ aby potem spokojnie go przerzucić na południe.
Tego nieszczęsnego koślawca z XETRY pamiętamy, prawda? Nie jest to coś o czym niedźwiedzie marzą najbardziej, jednak PRZ bardzo przyjemnie zatrzymał dalsze wzrosty. Jednak Byłbym bardzo ostrożny z grą na krótko ponieważ pojawiły się liczne przebicia poziomów oporu.
Na FTSE ciągle straszy netoperek.
A na ^GSPC niedobry Gartley. Moim skromnym zdaniem jest teraz bardzo dobry czas aby powolutku przechodzić na krótką stronę rynku, lub przynajmniej aby zmniejszyć zaangażowanie w papiery. Wątpię aby rynkom udało się zamknąć tydzień na plusie. Ale życie jak zwykle pokaże...
Pozdrawiam
Krzysztof!
niestety wpadłem po raz 9. w moim życiu w wir sesji poprawkowej i nie miałem czasu aktualizować mojego skromnego bloga. Od razu przejdźmy do rzeczy. Na start wskaźnik Elder's Bull-Bear.
Liczy się go w bardzo prosty sposób - KLIK! Mój jest troszeczkę przerobiony ponieważ najzwyczajniej uważam go za niewiarygodny w odniesieniu do jednej akcji czy indeksu. Liczę go z całej grupy WIG-u, co daję większą wiarygodność. A oto co otrzymałem.
Byki tracą po prostu na sile pomimo intensywnych wzrostów. Jestem nastawiony bardzo sceptycznie odnośnie najbliższych dni i tygodni co do dalszej jazdy na północ - po prostu brakuję już siły. Nie oznacza to jednak, że czas na korektę - oznacza to jednak, że prawdopodobnie cały ruch na północ od momentu pojawienia się dywergencji zostanie zniesiony. Podobne wnioski płyną z CPI.
Dywergencja nie zniknęła, czai się tam i czeka na atak ;) Dzisiaj nowy potworek ABCD na WIG.
Dosyć konkretnych rozmiarów może się zdarzyć, że przez najbliższe dni strefy oporu zadziałają niczym magnes i "zassą" kurs na północ aby potem spokojnie go przerzucić na południe.
Tego nieszczęsnego koślawca z XETRY pamiętamy, prawda? Nie jest to coś o czym niedźwiedzie marzą najbardziej, jednak PRZ bardzo przyjemnie zatrzymał dalsze wzrosty. Jednak Byłbym bardzo ostrożny z grą na krótko ponieważ pojawiły się liczne przebicia poziomów oporu.
Na FTSE ciągle straszy netoperek.
A na ^GSPC niedobry Gartley. Moim skromnym zdaniem jest teraz bardzo dobry czas aby powolutku przechodzić na krótką stronę rynku, lub przynajmniej aby zmniejszyć zaangażowanie w papiery. Wątpię aby rynkom udało się zamknąć tydzień na plusie. Ale życie jak zwykle pokaże...
Pozdrawiam
Krzysztof!
Informacje podane w tym blogu są wyłącznie opinią autora. Podane informacje w żadnym wypadku nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży ani nie są zachętą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne oparte na informacjach tutaj zawartych są podejmowane wyłącznie na własne ryzyko!
czwartek, 23 września 2010
Chart Pattern Indicator przemawia...
Cześć,
dzisiaj posłużę się CPI aby zweryfikować moje niedźwiedzie podejście. Na start obrazek :)
Po pierwsze otrzymaliśmy sygnał sprzedaży. Jednak to co już wcześniej pisałem - ten sygnał prawdopodobnie się zmieni w ciągu kilku dni. Co jest jednak ważniejsze to bardzo nieprzyjemna dywergencja, która będzie już tam siedziała czy tego chcemy czy też nie. Dywergencje na CPI są wiarygodniejsze od wszystkich innych dywergencji ze względu na logikę, która nimi kieruję - coś jakby akcje mówiły do ciebie: "Stary, coraz mniej z nas potrafi osiągnąć wymaganą tygodniową zmienność, jesteśmy zmęczone".
Chcę napisać także słówko o sile sygnału, bowiem tego na wykresie już nie zobaczymy. Jeżeli powiedzmy rynek rośnie, a CPI pokazuje nam wynik 100 (i załóżmy, że ten wynik już jest stały i nie zmieni się) to czy ten wynik na pewno jest wystarczająco silny aby kontynuować wzrosty? Nie. Wynika to z tego, że jeżeli mamy jeden byczy pattern i zero niedźwiedzich to ten sygnał po prostu nie jest wiarygodny, a CPI czy chce czy nie pokaże właśnie stówkę. Taki sygnał jest znacznie słabszy niż powiedzmy 50 niedźwiedzich na 5 byczych patternów. I tutaj kolejne zdjęcie:
Tutaj mamy nie procentową wartość CPI, a ilość byczych wzorców i ilość niedźwiedzich. Dwóch ostatnich dni nawet nie oglądamy - te wartości się zmienią. Co jednak jest ważniejsze to walka pomiędzy bykami i niedźwiedziami. Blisko 40 patternów po obu stronach, co czyni dzisiejszy sygnał raczej wiarygodnym, a dywergencję jeszcze bardziej.
Tylko tyle nadzisiaj
Tradycyjnie życzę bykom i niedźwiedziom powodzenia na parkiecie.
Pozdrawiam
Krzysztof!
dzisiaj posłużę się CPI aby zweryfikować moje niedźwiedzie podejście. Na start obrazek :)
Po pierwsze otrzymaliśmy sygnał sprzedaży. Jednak to co już wcześniej pisałem - ten sygnał prawdopodobnie się zmieni w ciągu kilku dni. Co jest jednak ważniejsze to bardzo nieprzyjemna dywergencja, która będzie już tam siedziała czy tego chcemy czy też nie. Dywergencje na CPI są wiarygodniejsze od wszystkich innych dywergencji ze względu na logikę, która nimi kieruję - coś jakby akcje mówiły do ciebie: "Stary, coraz mniej z nas potrafi osiągnąć wymaganą tygodniową zmienność, jesteśmy zmęczone".
Chcę napisać także słówko o sile sygnału, bowiem tego na wykresie już nie zobaczymy. Jeżeli powiedzmy rynek rośnie, a CPI pokazuje nam wynik 100 (i załóżmy, że ten wynik już jest stały i nie zmieni się) to czy ten wynik na pewno jest wystarczająco silny aby kontynuować wzrosty? Nie. Wynika to z tego, że jeżeli mamy jeden byczy pattern i zero niedźwiedzich to ten sygnał po prostu nie jest wiarygodny, a CPI czy chce czy nie pokaże właśnie stówkę. Taki sygnał jest znacznie słabszy niż powiedzmy 50 niedźwiedzich na 5 byczych patternów. I tutaj kolejne zdjęcie:
Tutaj mamy nie procentową wartość CPI, a ilość byczych wzorców i ilość niedźwiedzich. Dwóch ostatnich dni nawet nie oglądamy - te wartości się zmienią. Co jednak jest ważniejsze to walka pomiędzy bykami i niedźwiedziami. Blisko 40 patternów po obu stronach, co czyni dzisiejszy sygnał raczej wiarygodnym, a dywergencję jeszcze bardziej.
Tylko tyle nadzisiaj
Tradycyjnie życzę bykom i niedźwiedziom powodzenia na parkiecie.
Pozdrawiam
Krzysztof!
Informacje podane w tym blogu są wyłącznie opinią autora. Podane informacje w żadnym wypadku nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży ani nie są zachętą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne oparte na informacjach tutaj zawartych są podejmowane wyłącznie na własne ryzyko!
wtorek, 21 września 2010
Nietoperze, ABCD, potwory z krain legend...
Cześć,
wena się pojawiła, a i jest o czym pisać. Teraz już nie tylko FTSE posiada swojego potworka, ale do szacownego grona dołączył SP500 oraz NASDAQ. Sytuacja techniczna jest po prostu bombowa :)
Powyżej SP500. Opory mamy na poziomach od 1153. Dzisiaj kontrakty na SP500 musnęły poziom 1140 i uważam, że przebicie tego poziomu będzie niebywale ciężkie.
Powyżej znów ABCD na SP500, dokładnie te same opory ze względu na to, że podane ABCD jest częścią większej formacji.
Powyżej NASDAQ. Co jeszcze? Opór na 1140 to coś więcej niż okrągła liczba.
To również 3 bardzo silne zniesienia wewnętrzne oparte na technikach Fibonacciego.
Od siebie powiem szczerzę, że jest bardzo niebezpiecznie być w tej chwili bykiem. Ale rynek to rynek i nie przejmuję się tym co myślę, więc trzymajcie ciasno stopy i grajcie na którą stronę tylko zechcecie :) Zarówno bykom jak i niedźwiedziom życzę powodzenia i owocnych zbiorów.
Pozdrawiam
Krzysztof!
wena się pojawiła, a i jest o czym pisać. Teraz już nie tylko FTSE posiada swojego potworka, ale do szacownego grona dołączył SP500 oraz NASDAQ. Sytuacja techniczna jest po prostu bombowa :)
Powyżej SP500. Opory mamy na poziomach od 1153. Dzisiaj kontrakty na SP500 musnęły poziom 1140 i uważam, że przebicie tego poziomu będzie niebywale ciężkie.
Powyżej znów ABCD na SP500, dokładnie te same opory ze względu na to, że podane ABCD jest częścią większej formacji.
Powyżej NASDAQ. Co jeszcze? Opór na 1140 to coś więcej niż okrągła liczba.
To również 3 bardzo silne zniesienia wewnętrzne oparte na technikach Fibonacciego.
Od siebie powiem szczerzę, że jest bardzo niebezpiecznie być w tej chwili bykiem. Ale rynek to rynek i nie przejmuję się tym co myślę, więc trzymajcie ciasno stopy i grajcie na którą stronę tylko zechcecie :) Zarówno bykom jak i niedźwiedziom życzę powodzenia i owocnych zbiorów.
Pozdrawiam
Krzysztof!
Informacje podane w tym blogu są wyłącznie opinią autora. Podane informacje w żadnym wypadku nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży ani nie są zachętą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne oparte na informacjach tutaj zawartych są podejmowane wyłącznie na własne ryzyko!
poniedziałek, 20 września 2010
AAII straszy....
Witam,
dzisiaj zajmę się Amerykańskim Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych (AAII), a dokładnie rzecz biorąc pewnym wskaźnikiem regularnie publikowanym przez naszych przyjaciół zza oceanu. Mowa tutaj oczywiście o Bull-Bear Spread, czyli prostej ankiecie przeprowadzanej wśród członków tego elitarnego stowarzyszenia. Jeżeli nie wiesz o co chodzi - KLIK!
AAII jest wskaźnikiem kontrariańskim. Podobnie jak put/call ratio i wiele innych. Kontrariański czyli taki, przeciwko któremu powinieneś grać. Jeżeli AAII są nadmiernie byczy to prawdopodobnie nastąpią spadki, jeżeli są nadmiernie niedźwiedzi to prawdopodobnie nastąpią wzrosty. Zastanawia mnie całkowity brak logiki tej ankiety. Skoro wiem, że od 1987 roku uczestniczę w tej ankiecie i zawszę się mylę powinienem (zgodnie z teorią gier) zmienić swoją strategię i próbować grać przeciwko sobie samemu. Właśnie dlatego kocham giełdę, za całkowity brak logiki i sensu :)
A teraz do rzeczy. AAII pokazało bycze rogi i nasz wskaźnik osiągnął od dawna niewidziany poziom 26.6. Poziom ten ostatniego czasu sygnalizował zwałę (ach ci przeklęci jankesi...).
Dlaczego uważam ten sygnał za niekoniecznie poprawny? Ponieważ nie możemy zniżać siędo zaledwie kilku obserwacji i powinniśmy zobaczyć "Big Picture", który wygląda tak:
Jak widać, okazuję się że nasze lokalne ekstremum jest niewiele warte jeżeli popatrzeć z szerszej perspektywy. Nasze Byki schowały rogi podczas ostatniej bessy i nie powinniśmy rozpatrywać tej ankiety w wartościach stałych. Zatem jak?
Elastycznie. Jeżeli mamy taką sytuację jak obecnie powinniśmy poczynić analizę w oderwaniu od stałych wartości lecz poprzez wskazanie lokalnego maksimum. AAII osiągnęło obecnie najwyższą wartość od pierwszego tygodnia stycznia 2010 roku. Sprawdźmy więc jak zachowywał się S&P500 w sytuacji gdy AAII osiąga 200-dniowy szczyt, ale indeks znajduję się poniżej 200-dniowego maksimum. Robimy tak ponieważ obecny optymizm wydaję się być nieuzasadniony wobec sytuacji technicznej.
D+5 = 20/27 = 74% przypadków zakończyło się na plusach. W ogóle jakoś zielono po tak misiowym sygnale. Czy moja interpretacja jest poprawna? Tego nie wiem, jednak jest poparta statystyką, dowodami i analizą, a nie wyłącznie słabiutką próbą kilku obserwacji.
Teraz kolejna zagwozdka. Przyspieszenie w zmianie nastawienia AAII było bardzo silne, w ciągu zaledwie 3 tygodni zmieniło swoje zdanie o 55 punktów. Co się wydarzyło na SP500 po czymś takim?
AAII ma to do siebie, że czasem działa a czasem nie. Szczerze mówiąc obraz takiej sytuacji jest bardzo niejasny, ale tak pisząc całkowicie od siebie to zaufałbym raczej drugiej metodzie ponieważ jest najzwyczajniej prostsza i bardziej logiczna. Gdy następuje taki zwrot w sentymencie ankieterów powinna powstać odpowiednia reakcja. A to wszystko zdaję się kleić z moim fibonaccim i wskaźnikami AT ;)
Tyle na dzisiaj, zapraszam do komentowania, pisania maili i informowania znajomych o blogu!
Pozdrawiam
Krzysztof!
dzisiaj zajmę się Amerykańskim Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych (AAII), a dokładnie rzecz biorąc pewnym wskaźnikiem regularnie publikowanym przez naszych przyjaciół zza oceanu. Mowa tutaj oczywiście o Bull-Bear Spread, czyli prostej ankiecie przeprowadzanej wśród członków tego elitarnego stowarzyszenia. Jeżeli nie wiesz o co chodzi - KLIK!
AAII jest wskaźnikiem kontrariańskim. Podobnie jak put/call ratio i wiele innych. Kontrariański czyli taki, przeciwko któremu powinieneś grać. Jeżeli AAII są nadmiernie byczy to prawdopodobnie nastąpią spadki, jeżeli są nadmiernie niedźwiedzi to prawdopodobnie nastąpią wzrosty. Zastanawia mnie całkowity brak logiki tej ankiety. Skoro wiem, że od 1987 roku uczestniczę w tej ankiecie i zawszę się mylę powinienem (zgodnie z teorią gier) zmienić swoją strategię i próbować grać przeciwko sobie samemu. Właśnie dlatego kocham giełdę, za całkowity brak logiki i sensu :)
A teraz do rzeczy. AAII pokazało bycze rogi i nasz wskaźnik osiągnął od dawna niewidziany poziom 26.6. Poziom ten ostatniego czasu sygnalizował zwałę (ach ci przeklęci jankesi...).
Dlaczego uważam ten sygnał za niekoniecznie poprawny? Ponieważ nie możemy zniżać siędo zaledwie kilku obserwacji i powinniśmy zobaczyć "Big Picture", który wygląda tak:
Jak widać, okazuję się że nasze lokalne ekstremum jest niewiele warte jeżeli popatrzeć z szerszej perspektywy. Nasze Byki schowały rogi podczas ostatniej bessy i nie powinniśmy rozpatrywać tej ankiety w wartościach stałych. Zatem jak?
Elastycznie. Jeżeli mamy taką sytuację jak obecnie powinniśmy poczynić analizę w oderwaniu od stałych wartości lecz poprzez wskazanie lokalnego maksimum. AAII osiągnęło obecnie najwyższą wartość od pierwszego tygodnia stycznia 2010 roku. Sprawdźmy więc jak zachowywał się S&P500 w sytuacji gdy AAII osiąga 200-dniowy szczyt, ale indeks znajduję się poniżej 200-dniowego maksimum. Robimy tak ponieważ obecny optymizm wydaję się być nieuzasadniony wobec sytuacji technicznej.
D+5 = 20/27 = 74% przypadków zakończyło się na plusach. W ogóle jakoś zielono po tak misiowym sygnale. Czy moja interpretacja jest poprawna? Tego nie wiem, jednak jest poparta statystyką, dowodami i analizą, a nie wyłącznie słabiutką próbą kilku obserwacji.
Teraz kolejna zagwozdka. Przyspieszenie w zmianie nastawienia AAII było bardzo silne, w ciągu zaledwie 3 tygodni zmieniło swoje zdanie o 55 punktów. Co się wydarzyło na SP500 po czymś takim?
AAII ma to do siebie, że czasem działa a czasem nie. Szczerze mówiąc obraz takiej sytuacji jest bardzo niejasny, ale tak pisząc całkowicie od siebie to zaufałbym raczej drugiej metodzie ponieważ jest najzwyczajniej prostsza i bardziej logiczna. Gdy następuje taki zwrot w sentymencie ankieterów powinna powstać odpowiednia reakcja. A to wszystko zdaję się kleić z moim fibonaccim i wskaźnikami AT ;)
Tyle na dzisiaj, zapraszam do komentowania, pisania maili i informowania znajomych o blogu!
Pozdrawiam
Krzysztof!
Informacje podane w tym blogu są wyłącznie opinią autora. Podane informacje w żadnym wypadku nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży ani nie są zachętą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne oparte na informacjach tutaj zawartych są podejmowane wyłącznie na własne ryzyko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























